Witam państwa serdecznie po dłuższej przerwie, w czasie której kibice wielu konkurencji sportowych mogli cieszyć się z dobrych i bardzo dobrych, występów Bało-Czerwonych. Najwartościowsze są dobre wyniki uzyskiwane obecnie przez sportową młodzież, bo to daje nadzieję na przyszłość. Trzeba przy tym pamiętać, że następne Igrzyska Olimpijskie w Los Angeles już za dwa lata, zaś do olimpiady w Brisbane pozostało tylko 6 lat, a na pewno każdy z nas ma nadzieję, że będziemy mieli okazję wysłuchać choć kilka razy Mazurka Dąbrowskiego na australijskiej ziemi.
Zdecydowanie polską sztandarową dyscypliną pozostanie siatkówka. Dziś polska męska drużyna siatkarska jest numerem 1 w światowym rankingu. Tegoroczny sezon, w którym zdobyli złoto Ligi Narodów drugi raz z rzędu, a trzeci w historii (wcześniej 2023 i 2025) i w zwyciężyli w Pucharze Huberta Wagnera, był wyśmienity w ich wykonaniu.
Postawa naszej siatkarskiej reprezentacji cieszy tym bardziej, że z powodu zakończenia karier reprezentacyjnych, przerw regeneracyjnych oraz problemów zdrowotnych na parkiecie zabrakło absolutnych filarów polskiej kadry z ostatnich lat. Zmusiło to trenera Nikola Grbića do przeprowadzenia ogromnej rewolucji kadrowej i odmłodzenia drużyny, w której szerokim składzie znalazło się miejsce dla aż 12 debiutantów. Tak dobra gra drużyny narodowej jest więc tym bardziej cenna i świadczy o poziomie zaplecza jakim dysponuje polska siatkówka.
Przed naszymi siatkarzami jeszcze najważniejsza impreza roku, czyli Mistrzostwa Europy w Sofii, które rozpoczną się już 10 września. Biało-Czerwoni w grupie zmierzą się z Portugalią, Izraelem, Macedonią Północną, Ukrainą oraz Bułgarią. Do fazy pucharowej awansują po cztery najlepsze zespoły. Polacy będą bronić złota sprzed trzech lat i mamy nadzieję, że udanie.
W sezonie reprezentacyjnym 2026 także kadra polskich siatkarek prowadzona przez włoskiego selekcjonera Stefano Lavariniego przystąpiła do rywalizacji w mocno przebudowanym i odmłodzonym składzie. Sztab szkoleniowy dał szansę młodym zawodniczkom sprawdzonym wcześniej w kategoriach młodzieżowych, łącząc perspektywiczną młodzież z doświadczeniem liderek.
Początek sezonu i start w Lidze Narodów nasze siatkarki muszą jednak zaliczyć do tych mniej udanych. Ostatnie lata nasze panie kończyły rozgrywki Ligi Narodów na czwartej pozycji, w tegorocznych rozgrywkach zostały sklasyfikowane dopiero na 9 i nie weszły do finałowego turnieju. Rokowania więc przed Mistrzostwami Europy w Stambule nie były więc zbyt optymistyczne.
I tu nasza siatkarska reprezentacja zaskoczyła chyba wszystkich. W fazie grupowej Biało-Czerwone wygrały wszystkie pięć spotkań – z Węgrami, Łotwą, Słowenią, Niemcami i broniącą tytułu Turcją. Następnie w 1/8 finału bez straty seta pokonały Portugalię.
W ten czwartek drużyna Stefano Lavariniego wygrała ćwierćfinał, pokonując Holenderki 3:1 (25:16, 20:25, 25:20, 25:23). Polki znakomicie rozpoczęły spotkanie, ale Holenderki odpowiedziały w drugiej partii. Biało-Czerwone ponownie przejęły inicjatywę w trzecim secie, natomiast największe emocje przyniosła czwarta odsłona. Holandia była blisko doprowadzenia do tie-breaka. Polki znalazły się pod presją, ale w najważniejszym momencie zachowały skuteczność i po raz kolejny w tym turnieju potrafiły wyjść z trudnej sytuacji. Zwycięstwo nad Holandią było siódmą wygraną Polek w tym turnieju.
Awans do półfinału Mistrzostw Europy oznacza, że reprezentacja Polski po raz pierwszy od 2009 roku znalazła się w strefie medalowej mistrzostw. Wtedy Biało-Czerwone zakończyły turniej z brązem. Teraz przed naszą drużyną znacznie trudniejsze zadanie. W półfinale, który zostanie rozegrany dzisiejszej nocy w Stambule, Polska zmierzy się z mistrzyniami świata,Włoszkami.
W drugiej półfinałowej parze zagrają tegoroczne zwyciężczynie Ligi Narodów i gospodynie turnieju, Turczynki z reprezentantkami Serbii. Niezależnie więc od końcowej klasyfikacji, choć bardzo liczymy na medal, cieszy nas powrót polskiej reprezentacji kobiecej do absolutnej siatkarskiej elity. A postawa na parkiecie debiutującej w tym roku w kadrze narodowej młodzieży pozwala patrzeć na przyszłość polskiej siatkówki w reprezentacyjnym wydaniu bardziej niż optymistycznie.
Trzymamy więc w najbliższych dniach bardzo mocno kciuki za finały polskich siatkarek, a od przyszłego tygodnia zaczynamy kibicować polskim siatkarzom.
Tekst ukazał się w Radiu 3ZZZ w dniu 05.09.2026 roku:
Mój blog: w drodze na Alderaan
Facebook: www.facebook.com/gosia.pomersbach


















