Obchodzimy dzisiaj 19 Niedzielę zwykłą w ciągu roku. W czytaniach, a zwłaszcza w Ewangelii (J 6,41-51) dowiadujemy się, że Chrystus jest dla nas, chrześcijan: drogą i prawdą, ale też i pokarmem dającym życie, nie tylko to doczesne, ale przede wszystkim to wieczne. Naśladując Go każdego dnia, mamy pewność, że nie będzie to co prawda droga prosta, ale za to na pewno prowadząca do konkretnego, upragnionego celu, jakim jest dom naszego Ojca. Czy chcemy ten cel osiągnąć to już kwestia naszej decyzji, która zależy już „tylko” od nas samych. Od nasze woli zależy, czy zaangażujemy się w czynieniu „okruchów miłości” wobec siebie i bliźnich.

Jezus wciąż zachęcał do jedzenia i picia ze stołu, który daje moc oczyszczania się ze swoich złych nawyków, wad i grzechów. Tylko przy Jego stole, ale też i sakramencie spowiedzi – rozmowy z Bogiem, możemy poznać, czym jest życiodajna moc Jego słowa. W ten sposób „karmimy” zarówno naszego ducha, ale i serce, które są „motorem” naszego działania. Tylko wtedy jesteśmy dobrym pokarmem dla innych ludzi, gdy dajemy im nas samych: dobrym słowem, uśmiechem, zainteresowaniem, dzieleniem się swoją wiarą, nadzieją i miłością.

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił ks. Wiesław Słowik SJ.

 

 

Kazanie: 19 N. Zwykła , Nie szemrajcie, J 6, 41-51, ks. Mariusz Han SJ