Au:  Pl:
     W skupieniu i ciszy gromadzimy się w Wielki Piątek na sprawowaniu pamiątki męki i śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa. Zgodnie z pradawną tradycją, Kościół w tym dniu nie sprawuje Najświętszej Ofiary. Jest to bowiem dzień powagi i smutku, gdyż zabrany został Oblubieniec – Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, wzgardzony i odepchnięty, przebity za nasze grzechy.
Liturgia Męki Pańskiej rozpoczęła się w naszym Sanktuarium Maryjnym
o godz 15-tej.

Liturgii Wielkiego Piątku przewodniczył Ks. Ludwik Ryba SJ.


Pasje śpiewali : Ks. W. Słowik SJ. Ks. T. Rostworowski SJ i Paweł Sokół.

W Liturgii Wielkiego Piątku udział wziął nowy chór młodzieżowy, który pięknie wykonanymi pieśniami sprawił, że było to wyjątkowe przeżycie tego dnia pamiątki męki i śmierci Pana naszego Jezusa Chrystusa.


Homilię w Wielki Piątek wygłosił ks. Stanisław Puchała. W wygłoszonej homilii powiedział:
„Co możemy dodać do usłyszanych przed chwilą słów? Dziś chyba szczególnie czujemy w głębi serca, że trzeba zamilknąć, bo każde słowo może okazać się wielkim nietaktem. Wszyscy bowiem czujemy się jakoś niezręcznie wobec opisanych wydarzeń. Z Jednej strony przebija żal i smutek, a z drugiej strony pojawia się niepokojąca myśl, że mamy w tym swój udział, i to nie tylko symboliczny, ale bardzo konkretny i bezpośredni.
Cóż się stało? Dokonało się najdziwniejsze wydarzenie w historii świata i historii ludzkości – człowiek skazał na śmierć Boga, albo mówiąc inaczej – Bóg oddał się pod sąd człowieka, czyli oddał się w jego ręce. Wydaje się to wprost niemożliwe. Jednak fakty są nieodwracalne, przed nami stoi krzyż – dowód odbytego sądu, dowód naszej winy. Nie możemy się wyprzeć, że to nie my.
Jaką winę w Nim znaleźliśmy, za co Go skazaliśmy? Gdy byliśmy głodni, rozmnożył chleb, a kiedy doświadczaliśmy cierpienia i choroby, przyszedł, aby nas uzdrowić. Kiedy czuliśmy się przerażająco samotni, opuszczeni i smutni, pojawiał się nagle i pocieszając, mówił – Odwagi! Ja jestem, nie bójcie się!
Odważył się kochać, kochać miłością bezwarunkową, do końca, do szaleństwa krzyża. Właśnie miłość i zaufanie do człowieka zaprowadziły Go na Krzyż.
Prawdziwa miłość musi być radykalna, musi być do końca, nie może się cofnąć, nie może istnieć tylko do pewnego momentu. Taka właśnie miłość do końca stanowi cenę naszego zbawienia. Jezus przyjął na siebie wszystko, czego może doświadczyć człowiek, wszystko – łącznie z cierpieniem. Krzyk opuszczenia: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił, uczynił Go solidarnym z każdym ludzkim bólem i cierpieniem. Patrząc na Krzyż, z całą pewnością można powiedzieć, że Bóg jest po stronie człowieka, szczególnie człowiek cierpiącego.......
Bóg wziął na siebie wszystkie konsekwencje ludzkiej słabości i grzechu........
Wielkopiątkowa liturgia przewiduje uroczystą adorację Krzyża. Ma ona dzisiaj wyjątkową wymowę – przenosi nas na miejsce ukrzyżowania, na Golgotę. Mamy okazję stanąć pod krzyżem jakby twarzą w twarz z Chrystusem. Wpatrujmy się w krzyż i spróbujmy zobaczyć w nim znak zwycięstwa, nadziei, miłości i pojednania. Adorować niech zatem znaczy otworzyć swoje serca i przyjąć dar Jego bezinteresownej miłości, dar przebaczenia i zbawienia. Stańmy w postawie ludzi bezradnych, spragnionych pomocy i zbawienia. Adorując nie bójmy się wyznawać tego, co nas trapi i nęka, co jest naszym cierpieniem o bólem, a w szczególny sposób co jest naszym grzechem. W Jego ranach jest nasze uzdrowienie, nasze zbawienie. A kiedy po adoracji krzyża będziemy przyjmować Komunię świętą – Jego Ciało i Krew – owoce męki, wyznajmy w ciszy i z pokorą: Panie, jestem tylko słabym i często błądzącym człowiekiem i dlatego pragnę zanurzyć się w Twojej męce i śmierci, przytulić się do Twojego krzyża, by spłynęła na mnie uzdrawiająca moc Twojej wielkiej zbawczej miłości. Panie, okaż się jeszcze raz słabym i bezradnym z miłości do mnie.......”


Po homilii następuje adoracja Krzyża.

Ten święty znak stał się symbolem zwycięstwa i naszego zbawienia. Odsłonięcie Krzyża następuje w trzech etapach: za każdym razem po śpiewie „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie Świata” odpowiadamy słowami „pójdźmy z pokłonem” i przyklękając wyrażamy wdzięczność Chrystusowi za dzieło odkupienia każdego z nas.

Po odsłonięciu Krzyża wizerunek umęczonego Pana uczcimy przez ucałowanie krzyża.

Kapłani i wierni całują rany Jezusa na krzyżu.
Po zakończonej adoracji rozpoczyna się Obrzęd Komunii Świętej.
Z ciemnicy przyniesiony zostaje Najświętszy Sakrament i ustawiony na ołtarzu.

     Procesyjne przeniesienie Ciała Chrystusa do Grobu Pańskiego przy dźwięku kołatek, zakończyło liturgię Wielkiego Piątku. Naszą uwagę kierujemy przede wszystkim na wystawiony w monstrancji Najświętszy Sakrament. Grób Pański będzie wypełniony prawdziwą obecnością Zbawiciela w Najświętszym Sakramencie.


Przy grobie rozpoczynamy Nowennę do Miłosierdzia Bożego

Adoracja Najświętszego Sakramentu trwa do północy.

Wartę przy Grobie sprawują harcerze i harcerki hufca „Podhale”.

Więcej zdjęć --> zobacz Galeria obrazów
Początek strony
JSN Boot template designed by JoomlaShine.com